Burmistrz Lewina Brzeskiego zaprasza do korzystania z bezpłatnego mobilnego systemu powiadamiania i ostrzegania SISMS. Zarejestruj się już dziś na stronie: https://www.sisms.pl/rejestracja/nadawca/00129225/Gmina-Lewin-Brzeski

×
Wyszukaj w serwisie
×

Kolejny rajd rodzinny lewińskiej podstawówki

 

 

„Cudze chwalicie , swego nie znacie”


Rajd rodzinny PSP Rajd rodzinny PSP Rajd rodzinny PSP   

       Przysłowie jak najbardziej adekwatne do naszego ostatniego rajdu rodzinnego, bowiem udaliśmy się tym razem niedaleko- zaledwie 60 km od Lewina. Naszym celem był Gromnik- najwyższy  (393), ale mało popularny szczyt Wzgórz Strzelińskich.
      Jak zwykle w pierwszą sobotę października, ponad 90 osób zebrało się rano aby o godz. 8.00 wyruszyć na kolejny ( który to już?) rajd rodzinny. Dwoma autokarami wyruszyliśmy w kierunku Strzelina. Stąd - do Krzywiny, gdzie czekał na nas 6 kilometrowy żółty szlak na Gromnik. Po obejrzeniu kamieniołomów łupków kwarcytowych- (fenomenu w skali światowej, jedynego miejsca w Polsce) wyruszyliśmy w trasę. Łagodny, spacerowy szlak, obrany przez nas celowo ze względu na dużą rozpiętość wiekową uczestników rajdu. Już po półgodzinnym marszu zrobiliśmy pierwszy przystanek. Czas na szukanie skarbów- kryształów górskich. Zarówno dzieci jak i dorośli bawili się w poszukiwaczy. Z wielkim zapałem kopali, szukając błyszczących kamyków (niektórzy przywieźli ze sobą łopatki i szpachelki). Każdy znalazł coś dla siebie. Z ciężkimi od kamieni plecakami wyruszyliśmy w dalszą drogę, by po kolejnej godzinie zrobić drugi, ostatni już przystanek. Teraz czas na grzyby. Dzieci zachęcane przez dorosłych rzuciły się w las, aby dosłownie  w ciągu kilku minut uzbierać całą wielką torbę.
     Teraz już szybko, choć  bardziej stromym podejściem  zdobyliśmy szczyt Gromnika. Po krótkim odpoczynku dzieci nazbierały chrustu, tatusiowie rozpalili ognisko. Upiekliśmy kiełbaski, które po długim marszu smakowały wybornie. Po posiłku dorośli oddali się słodkiemu lenistwu w promieniach słońca ( pogoda jak na zamówienie), a dzieci jak to dzieci: harce, hulanki, swawole. Po odpoczynku, stromym ale krótkim, zaledwie 10 minutowym szlakiem zeszliśmy z góry do Miłocic, gdzie czekały już na nas autokary.
      W drodze powrotnej dzieci oglądały swoje skarby i żałowały, że nie wracaliśmy tą samą trasą z góry, bo na pewno uzbierałyby jeszcze więcej kryształów. Tylko kto by to dźwigał? Może więc następnym razem…
                                                                                 

                                                                             Joanna Taratuta

 

Rajd rodzinny PSP Rajd rodzinny PSP