×
Wyszukaj w serwisie
×

Olimpia wygrywa z liderem

  Olimpia_Lewin_Brzeski

Mecz ten rozgrywany był w smutnych okolicznościach. Kilka godzin przed spotkaniem odbył się pogrzeb wieloletniego Prezesa klubu, Mieczysława Kawiaka. Gospodarze, jak i goście wystąpili w czarnych opaskach, a mecz poprzedzony był minutą ciszy. Jednak 800 osób zgromadzonych na trybunach miało powody do skromnej radości z nieskromnego wyniku, „Olimpia” rozgromiła przeciwnika po bardzo interesującym widowisku 4:1. Mecz ten w szczególności dedykowany jest zmarłemu Prezesowi.
Motywacją w tym meczu miał być fotel lidera Okręgówki. „Olimpia” i „Śląsk” to dwa najlepsze zespoły tej ligi, które zgromadziły przed tym meczem po 58 pkt. Decydującym czynnikiem, który spychał „Olimpię” na drugie miejsce była bezpośrednia porażka w Łubnianach aż 4:0. Ten wynik z całą pewnością mocno podrażnił ambicje gospodarzy, którzy wzięli równie okazały odwet za jesienna porażkę.
Pierwsze minuty to spokojne badanie się obydwu zespołów i dość nie wyraźna gra z obydwu stron. Po kwadransie atak gospodarzy w wydawałoby się niegroźnej sytuacji kończy się golem Krzyżanowskiego. Do końca pierwszej połowy utrzymał się jednobramkowy rezultat.
Od początku drugiej odsłony spotkania na boisku widać inna grę, a już pierwsza akcja gospodarzy zmienia wynik meczu. Po pięknym podaniu Wolnego w jeszcze lepszym stylu na 2:0 trafia Kamil Koziarski.
Pomimo oczekiwań na dalsze ataki Lewinian to „Śląsk” Łubniany przejął inicjatywę na boisku. Niezwykle aktywny był Pasternak, który szczególnie wyróżniał się w walce w powietrzu przy stałych fragmentach gry. Jeden z groźnych ataków gości ku zdziwieniu miejscowych kończy się gwizdkiem sędziego wskazującym na rzut karny. Jedenastkę w 63 min. na bramkę zamienia Przemysław Karabin.
Uskrzydleni tym faktem zawodnicy „Śląska” atakowali coraz częściej, ale dobrze dysponowany tego dnia Szkuta był na posterunku bramkowym. Liczne ataki gości narażały ich zespól na kontrataki „Olimpii”. Po jednym z nich zawodnik przyjezdnych zagrywa w polu karnym ręką, a sędzia bez wahania wskazuje wapno. Pewnym egzekutorem okazał się być kapitan zespołu, Artur Tomaszewski. Po kilku zmianach w składzie „Olimpia” zdecydowanie podkręciła tempo ostatnich minut, czego efektem było decydujące, de facto 15 w tym sezonie trafienie Koziarskiego.

Olimpia: Szkuta – Solan, Oliwa, Moczko, R. Tomaszewski (86. Poziemski) – Tramsz, Kita (84. Woszczyk), Krzyżanowski (81. Maternowski), A. Tomaszewski – Koziarski, Wolny(89.Janeczek)

Śląsk: Staroń – Kozielski, Nowak, Franusz, Kulas – Swirski (65.Kopka), Pasternak, Sosna, Langosz (67. Gieza) – Wójcik, Karabin