Burmistrz Lewina Brzeskiego zaprasza do korzystania z bezpłatnego mobilnego systemu powiadamiania i ostrzegania SISMS. Zarejestruj się już dziś na stronie: https://www.sisms.pl/rejestracja/nadawca/00129225/Gmina-Lewin-Brzeski

×
Wyszukaj w serwisie
×

Rajd z Mamą

  Książ 124.jpeg

 

Książ 121.jpeg

 

Książ 129.jpeg

 

100_1043.jpeg

 

100_1036.jpeg

 

100_1031.jpeg

 

100_1041.jpeg

Z okazji zbliżającego się Dnia Matki, dzieci z Publicznej Szkoły Podstawowej w Lewinie Brzeskim zaprosiły swoje mamy na wycieczkę do Książa. 

O godz. 8.00 rano spod szkoły wyruszyliśmy w trasę. Trzema autokarami – blisko 150 osób, wśród których były zarówno mamy z dziećmi, jak i babcie, tatusiowie, a nawet ciocie i wujkowie. Rozpiętość wieku ogromna. Po przeszło dwóch godzinach jazdy, autobusy zatrzymały się w Lubiechowie koło Wałbrzycha. Wchodząc kolejno grupkami zwiedzaliśmy Palmiarnię pochodzącą z 1911 roku. Oczywiście pomimo nazwy podziwialiśmy tam nie tylko różne gatunki palm, ale także mnóstwo innych roślin - mniej lub bardziej znanych. Pospolite trzmieliny, zielistki, paprocie, fikusy, rozmaryny, fuksje czy egzotyczne figi, jukki, awokado, mandarynki, agawy, kamelie. Nazwy, których nie sposób spamiętać. Ciekawostką Palmiarni są nie tylko rośliny, które można było również kupić na miejscu, ale i okazałe żółwie w oczkach wodnych czy rybki w akwariach. Wielką atrakcją dla dzieci okazał się także – wbrew pozorom – zwykły kot domowy, który leniwie przechadzał się ścieżkami palmiarni a którego wszystkie dzieci mogły pogłaskać. Trzeba także wspomnieć, że zarówno fontanna na terenie palmiarni jak i części ścian tej okazałej „szklarni” zbudowane zostały z kawałków lawy z Etny.

Po obejrzeniu i zakupieniu roślinek podzieleni na dwie grupy wyruszyliśmy na kolejny etap naszej wędrówki. Pierwsza, mniej liczna grupa wybrała trasę łatwiejszą. Asfaltową uliczką po około 20 minutach doszła do parku należącego do książańskiego zamku, skąd już po kilku minutach spacerując między pięknie kwitnącymi rododendronami znalazła się u stóp zamku. Tu w oczekiwaniu na grupę, która wybrała dłuższą trasę - pożywiała się i odpoczywała.

Druga grupa - stanowiąca zdecydowaną większość uczestników rajdu wyruszyła zielonym szlakiem, wiodącym przez ruiny zamku Stary Książ - gdzie co niektórzy słyszeli nawet dziwne jęki duchów dochodzące z ciemnych zakamarków. Inni wypatrywali smoków zamieszkujących jamy, a jeszcze inni zachwycali się starymi toaletami w ruinach. Wielką atrakcją dla rajdowiczów były przepiękne widoki na wznoszącą się na wzgórzu monumentalną bryłę Zamku Książ. Posuwając się szlakiem prowadzącym przez Książański Park Krajobrazowy stromym zboczem wzgórza i wzdłuż rzeki Pełcznicy – po przeszło godzinie marszu grupa dotarła do stóp zamku.

Tu wspólnie weszliśmy na dziedziniec zamkowy – gdzie jednak ponownie rozdzieliliśmy się na grupy czyniąc zadość różnym gustom. Według upodobań zaczęliśmy zwiedzać zamek Książ – należący do największych zespołów architektonicznych w Europie, trzeci pod względem wielkości w Polsce. Jedni wybrali zwiedzanie zamku „na własną rękę”, inni wybrali trasę z przewodnikiem - śladami drugiej wojny światowej. Ci mogli zobaczyć najwięcej – zarówno odnowione sale i komnaty, jak i część nie wyremontowaną po wojnie, udostępnioną część lochów z okresu wojny, oraz wejść na wieżę widokową, z której można było podziwiać wspaniałą panoramę okolicy. Jeszcze inni uczestnicy rajdu zadowolili się zwiedzaniem pięknych zamkowych ogrodów i tarasów - gdzie wygrzewając się w słoneczku – popijali kawę.

 Mimo, że zbiórka zaplanowana była na godzinę szesnastą, część uczestników tak bardzo zachwyciła się zamkiem, że zebraliśmy się wszyscy razem około godz. 17.00. Policzeni, zmęczeni i uśmiechnięci wyruszyliśmy w drogę powrotną. Dzieci nadal pełne energii i niespożytych sił dzieliły się wrażeniami i... słodyczami, które jeszcze im pozostały. Dorośli wybierali odpoczynek bądź lekturę zakupionych na zamku prospektów. Około 19.30 dojechaliśmy do Lewina. Wysiadając z autokarów, z każdej strony dało słyszeć się głosy: „to kiedy jedziemy na następny rajd?...

Joanna Taratuta