Burmistrz Lewina Brzeskiego zaprasza do korzystania z bezpłatnego mobilnego systemu powiadamiania i ostrzegania SISMS. Zarejestruj się już dziś na stronie: https://www.sisms.pl/rejestracja/nadawca/00129225/Gmina-Lewin-Brzeski

×
Wyszukaj w serwisie
×

Szkolny Rajd Rodzinny

W sobotę - 9 października - o godz.7.30 rano, blisko 80 amatorów aktywnego wypoczynku wyruszyło dwoma autokarami w kierunku Kotliny Kłodzkiej. Rozpoczął się kolejny Rajd Rodzinny, organizowany corocznie przez lewińską podstawówkę.

Rajd Rodzinny   Rajd Rodzinny   Rajd Rodzinny

Do Międzygórza - niewielkiego miasteczka położonego ok. 570mnpm, u stóp masywu Śnieżnika. Po przybyciu na miejsce wyruszyliśmy w trasę –dzieci, rodzice , babcie, ciocie. Ruszyliśmy na  Górę Igliczną. Łagodnym, przystosowanym do wędrówek dziecięcych szlakiem. Po około 20 minutach dotarliśmy do ogrodu bajek- krainy wyrzeźbionych w drewnie leśnych domków i  bajkowych postaci zamieszkujących niewielki teren 0,23 ha, wśród świerkowego lasu. Z radością rozpoznawaliśmy Czerwonego Kapturka, Pinokia, Wilka i Zająca, Shreka i wiele, wiele innych. Po obejrzeniu (w deszczu)  bajkowych postaci- wyruszyliśmy w dalszą drogę. Bardziej stromą pod górę. Po około półgodzinnym marszu, stanęliśmy u stóp sanktuarium Matki Bożej Śnieżnej. Na górze trochę wiało, ale nie przeszkodziło nam to podziwiać piękna panoramy gór i okolicznych miejscowości. Ksiądz sprawujący opiekę nad kościółkiem opowiedział nam jego historię, symbolikę wystroju wnętrza, oraz zaprosił do zwiedzenia znajdującego się tam muzeum i ruchomej szopki. Największa frajdę sprawił nam aniołek, który po wrzuceniu monety mówił słodkim głosem „Bóg zapłać”. Bowiem ten sam słodki głosik po chwili pytał: „nie masz więcej”, a potem prosił: „wrzuć jeszcze”.

Po wpisaniu się do księgi pamiątkowej-dorośli pili w kawiarence na plebanii gorącą kawę i herbatę , a dzieci zajadały się goframi i zapiekankami.

Rajd Rodzinny   Rajd Rodzinny   Rajd Rodzinny

Posileni, wypoczęci, z pamiątkami w plecakach i kieszeniach zaczęliśmy zbierać się w drogę powrotną w dół. Wracaliśmy tym samym szlakiem- jednakże gdy po wyruszeniu lunął ulewny deszcz z gradem- szlak zamienił się w błotko, które powolutku pokonywaliśmy, aby nie ześliznąć się w dół. Mimo to ,nikt nie narzekał . Pięcioletnia Zuzia powiedziała że jej się bardzo rajd podoba, kolanka ma tylko troszkę mokre. Niektóre dzieci miały radość z takiego urozmaicenia i efektów specjalnych. Po drodze podziwialiśmy jeszcze jeden z największych w Sudetach-wodospad Wilczki(21m).Gdy ubłoceni i przemoknięci dotarliśmy wreszcie do autobusu – nikogo nie trzeba było długo namawiać do zajęcia miejsc. W ciepłym i suchym wnętrzu poczuliśmy się niemal jak w domu. A  to nie był koniec zaplanowanego wcześniej rajdu. Po kilku minutach jazdy dojechaliśmy do Bystrzycy Kłodzkiej. Chcieliśmy jeszcze zwiedzić muzeum filumenistyczne czynne do 16. A tu już 16 minęła. Jednakże udało się. Bardzo miłe panie pracujące w muzeum - chętnie zgodziły się na przyjęcie naszej grupy „po godzinach”. (Co raczej się nie zdarza w dzisiejszych czasach).Mogliśmy dzięki ich uprzejmości podziwiać bogate  zbiory muzeum- pudełka po zapałkach z różnych lat, oraz  różnych krajów- stawiać własne budowle a także zakupić na pamiątkę zapałki inne niż wszystkie.( polecam!)

Wprawdzie pogoda nie do końca nam dopisała- jednakże te „kilka” kropel deszczu i gradu, które spadło - nie było w stanie nas przestraszyć czy zniechęcić. Więc w planach…kolejny rajd.

Joanna Taratuta