×
Wyszukaj w serwisie
×

„Przemoc – znak czasów?” Nie musi tak być

Przyszło nam żyć w czasach, kiedy silniejszy chciałby mieć przewagę w świecie, zarówno w  skali makro, jaki i w skali mikro. Siła jest wyznacznikiem pozycji społecznej. Stąd pewnie bierze się tak wielka eskalacja przemocy, jaką obserwujemy w ostatnim czasie. Młodzi ludzie, czerpiąc wzorce ze świata dorosłych, uczą się zachowań agresywnych, przemocowych nawet okrutnych. Brutalne obrazy są atrakcyjniejsze od innych. Spora większość filmów i gier komputerowych uczy, podpowiada i kusi młodych ludzi zwróceniem się ku przemocy. Demonstracja siły fizycznej to atut grupy o charakterze kryminogennym. Wywołanie strachu, źle rozumianego szacunku, dominacji nad innymi generuje sytuacje trudne i niebezpieczne. Stara prawda uczy, że lepiej zapobiegać, niż leczyć. Tę mądrość można odnieść do wszystkich dziedzin życia, do wszystkich jego aspektów, w tym także do interakcji zachodzących w społeczeństwie. Już od najwcześniejszych lat funkcjonowania w grupie jesteśmy poddawani oddziaływaniu, a nawet presji ze strony innych ludzi. Jedni mają cechy przywódcze, które wykorzystują ku dobru innych, zaś drudzy chcą w przewodzeniu grupie zbudować swoją źle pojmowaną siłę. Rodzina, religia, szkoła tworzą system wartości, który zbudowany jest na ponadczasowych podstawach: dobroci, tolerancji, empatii, miłości, przyjaźni i uczciwości. Jednak w zderzeniu z obecną rzeczywistością młodym ludziom mogą się one czasami wydawać naiwnymi, oznaczającymi słabość. Tu zaczyna się poszukiwanie siły, przewagi nad innymi ludźmi. Te cechy znamionują grupy  przestępcze lub balansujące na granicy prawa i moralności. Młody człowiek, który nie jest pewien swojej wartości, pozycji w rodzinie, klasie, społeczeństwie, przystaje do tych, którzy mu obiecują siłę. Uczniowie naszego gimnazjum w roku szkolnym 2013/2014 realizują w szkole program wychowawczy oparty na hasłach: zdrowie i bezpieczeństwo. Praca na godzinach wychowawczych i pozostałych lekcjach  ma na celu wskazywanie im sposobów zdrowego i ciekawego życia w poczuciu bezpieczeństwa. Organizowane są warsztaty, spotkania profilaktyczne, pogadanki, a ostatnio spora grupa uczniów obejrzała w kinie Helios film pt. „Fala”. Tytuł może sugerować tematykę związaną z tzw. falą w wojsku czy nowej szkole. Tym razem jest to nazwa grupy projektowej utworzonej w jednym z niemieckich  liceów na potrzeby lekcji wiedzy o społeczeństwie. Zaczęło się ciekawie i niewinnie, nauczyciel, pasjonat zawodu, trener sportowy darzony przez uczniów szacunkiem i sympatią, zaprasza ich do pracy nad projektem pt. „Autokracja”. Po przełamaniu niechęci młodych do pracy, nauczyciel znajduje z nimi wspólny język, zaczynają współpracować. Niestety, bardzo szybko rośnie eskalacja, oczekiwania nabierają cech bezwzględnej walki ze wszystkimi innymi ludźmi. Rozsypuje się małżeństwo nauczyciela, uczniowie z jego grupy zaczynają siać strach w społeczności szkoły i najbliższego otoczenia. Dochodzi do demonstracji siły, przepychanek, bójek, zastraszania. Najsłabszym ogniwem okazał się być chłopiec na wszelkie sposoby poszukujący akceptacji rówieśników i nauczyciela. Nie zawahał się posunąć do  agresji o największej skali-strzelił, poważnie raniąc innego ucznia. Sam zaś popełnił samobójstwo, kiedy nauczyciel uświadomił uczniom, że poszli złą drogą i to ostatnia chwila, żeby zaprzestać eksperymentu i nie pogarszać sytuacji. Okazuje się, że już jest za późno, nie można zawrócić rozpędzonej siły. Ważną postacią jest jedna z uczennic, która zachowuje niezależność i nie podporządkowuje się naciskom grupy, nie chce nosić „munduru”, jakim uczynili białe koszule, sprzeciwia się demonstracji siły. Ostatecznie występuje z grupy i zaczyna swoją prywatną walkę. To zasiewa ziarno niepokoju wśród uczniów, jest początkiem końca. Niestety, film nie zakończył się happy endem, były ofiary śmiertelne, zawiedzione oczekiwania, nauczyciel zostaje aresztowany. Moderatorka spotkania w kinie, dziennikarka Gazety Wyborczej  oraz zaproszony do poprowadzenia dyskusji psycholog z Uniwersytetu Opolskiego zadali widzom pytanie, czy jednostka może znaleźć siłę, żeby sprzeciwić się presji grupy? Uczniowie mogli wyrazić swoje zdanie w tej kwestii oraz zagłosować za lub przeciw. Nauczyciele otrzymali materiały metodyczne do przeprowadzenia w klasach lekcji  na temat przeciwdziałaniu przemocy i uczenia się asertywności. To było bardzo pouczające doświadczenie.    

Jolanta Łuczyńska