×
Wyszukaj w serwisie
×

Witajcie w naszej bajce...

"Słoń zagra na fujarce..." Kto z nas nie potrafi dokończyć słów znanej piosenki? Kto z nas, będąc dzieckiem, nie marzył o tym, żeby jak Adaś Niezgódka znaleźć się w Akademii Pana Kleksa choć przez chwilę? Kto nie próbował zapamiętać zaklęcia doktora Doktor Paj-Chi-Wo: Idzia Bidzia Min Sua Hua Wej Sua Tin?

Ponieważ marzenia mają do siebie to, że czasem się spełniają - udało się je spełnić uczniom klas 4c i 5b, bo z wychowawcami i opiekunami (panami: Robertem Piecem, Romanem Gołębiowskim i panią Anną Bilewicz - którym dziękujemy za opiekę) po ponad 2 godzinnej jeździe autokarem - znaleźli się w Bajce Pana Kleksa w Katowicach - miejscu, gdzie duch wielkiego profesora Ambrożego Kleksa wciąż jest żywy.

Bajka podzielona została na kilka stref związanych tematycznie z poszczególnymi częściami filmu. W pierwszej strefie, jaką jest "Kraina Szpaka Mateusza", dzieci musiały rozwiązać zagadki, odnaleźć ptaki na drzewie, a potem zbudować wieżę ze stołeczków, odnaleźć guzik pośród wielu innych i wreszcie zdać egzamin sprawnościowy.

Królestwo Bajdocji podzielone zostało na mniejsze przestrzenie: Bajdocję, statek Ambrożego Kleksa i Abecję, będącą podwodnym światem władanym przez królową Abę.

Tam dzieci czytały mapy oraz rozwijały umiejętności manualne, ucząc się wiązania marynarskich węzłów, sterując kołem i łowiąc rybki. Mogły także zanurzyć się w basenie pełnym piłek, zjeżdżając do niego ślizgawką ze statku.

Kolejna strefa: planeta Fantazja zainspirowana filmem "Pan Kleks w Kosmosie" zapoznała dzieci z przestrzenią kosmiczną. Po wejściu na statek kosmiczny Voltan II mogły sprawdzić swoją wiedzę z zakresu Układu Słonecznego, ale też refleks czy zwinność i siłę w rękach - próbując unieść się jak najwyżej w fotelu statku kosmicznego.

W dalszej części bajki mogliśmy ujrzeć złapane i uwięzione przez Pana Kleksa stwory zagrażające naszej planecie: plaściora całego z plastiku czy wężożłopa, który nie potrafił oszczędzać wody.

W kawiarni Meluzyna dzieci mogły napić się bajkowych napojów i skosztować cudacznych wypieków. Po krótkim odpoczynku udaliśmy się windą na 3 piętro bajki, aby wziąć udział w krótkich fizyczno - chemicznych warsztatach, gdzie nauczyliśmy się jak samemu wykonać lampkę - lawę z oleju, barwnika i octu.

Po całej zabawie czekał już na nas poczęstunek: pizza i duża szklanka pysznego soku.

Joanna Taratuta, Urszula Kowalska

A Wy? Czy pamiętacie zaklęcie doktora Paj-Chi-Wo?

 

  Uczniowie w Bajce Pana Kleksa w Katowicach