×
Wyszukaj w serwisie
×

Survivalu ciąg dalszy

Jak wszyscy wiemy, survival, czyli sztuka przetrwania, to umiejętność i wiedza potrzebna do radzenia sobie w ekstremalnych warunkach, zagrożeniach lub sytuacjach kryzysowych. Uczniowie klasy 8c z lewińskiej podstawówki wiedzą już jak przetrwać w lesie - jakie rośliny możemy jeść, jakie pomogą nam na bóle brzucha, jakie na rany i skaleczenia. Potrafią już wykrzesać ogień i zbudować schronienie - szałas. Tym razem uczyliśmy się orientacji w terenie. Staliśmy się rozbitkami na wyspie Lipno (czytaj Lajpno:)). Przeżyliśmy katastrofę samolotu, ale musieliśmy odnaleźć rozrzucone w lesie niezbędne do przeżycia rzeczy. Tak więc podzieliliśmy się na cztery grupy i z mapą topograficzną o określonej skali oraz kompasem - wyruszyliśmy na poszukiwanie niezbędnych do życia skarbów. Nie wystarczyło samo ich odnalezienie, trzeba było jeszcze zgodnie zadecydować: karimaty czy koce? Siekiera czy 3 noże? Zupki chińskie czy karma dla kota? Latarka czołowa czy 10 świec? Często mieliśmy wątpliwości, co tak naprawdę byłoby bardziej przydatne do przeżycia 10 dni w lesie. Trochę błądziliśmy, ale w ciągu dwóch i pół godziny udało się ogarnąć większą część przedmiotów (dwie grupy odnalazły wszystkie). Po zasłużonym posiłku: kiełbaskach pieczonych na ognisku i ciepłej herbatce - pora na uzasadnienie swoich wyborów, często zaskakujących. Nasze wątpliwości rozwiał pan Marek - pasjonat i organizator zajęć, tłumacząc przydatność poszczególnych przedmiotów.

A gdy już powróciły siły po bieganiu po lesie, przed nami pozostało zdobycie jeszcze jednej umiejętności - zrobienie z plandeki schronienia przed wiatrem i deszczem. Też daliśmy radę.

Zdrowo,ciekawie i wesoło do tego stopnia, że niektórzy pytali o organizowanie w leśnej głuszy obozów letnich. Dostali namiary, ale czy się zdecydują?

J.T.